Kiedy przechodzimy na dietę, lub zmieniamy sposób odżywiania na zdrowszy, zazwyczaj eliminujemy z naszego menu wiele produktów. Oczywiście jest to dobre posunięcie, jeśli chodzi o wysoko przetworzone produkty z dużą zawartością soli, cukru i innych nie sprzyjających zdrowiu składników. Jednak musimy pamiętać o tym, żeby dostarczyć naszemu organizmowi wszystkich składników odżywczych, których potrzebuje. I tutaj nasuwa się pytanie co i w jakich ilościach jeść, żeby czuć się dobrze i żyć zdrowo?

ABC zrównoważonej diety

ABC zrównoważonej diety

Widzieliście najnowszą piramidę żywienia? Jeśli nie, spójrzcie poniżej. Nie wiem jak Wy, ale ja jestem nią zachwycona! Dlaczego? Bo na pierwszym miejscu znajduje się aktywność fizyczna, o której wciąż wiele z nas zapomina, a która moim zdaniem jest kluczowym elementem zdrowego stylu życia. Potem mamy owoce i warzywa (odpowiedzcie sobie na pytanie, czy jecie je w każdym posiłku), następnie produkty zbożowe, potem nabiał, kolejne są mięso, ryby, jaja, warzywa strączkowe i na końcu tłuszcze. 

Jak to wygląda u mnie?

Postanowiłam przeanalizować swoją dietę pod kątem piramidy żywienia, żeby przekonać się, czy spełniam jej warunki. Zobaczcie co mi wyszło.

  • Aktywność fizyczna – 3-6 razy w tygodniu bieganie, rolki lub inne ćwiczenia. Codzienne spacery.
  • Warzywa i owoce – 5 razy dziennie.
  • Produkty zbożowe – rano owsianka, pełnoziarniste płatki lub omlet na mące pełnoziarnistej, potem chleb orkiszowy na drugie śniadanie, na obiad zazwyczaj kasza, makaron i na kolację zdarza się chleb orkiszowy.
  • Nabiał – temat dość kontrowersyjny ze względu na coraz większe wątpliwości na temat tego czy nabiał produkowany masowo jest zdrowy i czy krowie mleko powinni spożywać ludzie. Jednak, ja jadam jogurty i serki wiejskie, zazwyczaj jeden, dwa razy dziennie. Zdarza mi się sięgnąć po mleko lub jogurt kokosowy.
  • Mięso, ryby, jaja, strączki – zazwyczaj raz dziennie, na obiad, niestety głównie mięso, rzadziej strączki, a najrzadziej ryby. Czasem na śniadanie jajo prosto ze wsi.
  • Tłuszcze – oliwa do sałatek, awokado, masło orzechowe – zawsze jedno, dwa z tych pojawia się na moim talerzu w ciągu dnia.

Muszę przyznać że jestem całkiem zadowolona z powyższej analizy. Okazuje się, że moja dieta jest bardzo zrównoważona i nie mogę sobie nic zarzucić, ponieważ wszystkie produkty widoczne w piramidzie znajdują się w mojej diecie w całkiem dobrych proporcjach. Jest tylko jedna rzecz, którą bardzo chciałabym zmienić, ale o tym za chwilę.

Teraz mam do Was prośbę. Przeanalizujcie swoją dietę w ten sam sposób, bo to jest świetny sposób na zweryfikowanie swojej codziennej diety i wprowadzenie zmian w odżywianiu. Dajcie znać co Wam wyszło!

A co z rybami?

Przyznam szczerze, że temat ryb w mojej diecie jest mocno zaniedbany  i  to jest właśnie ta rzecz, która mnie martwi. Te z supermarketu mnie odrzucają, nie mam zaufania do nich, a nasz osiedlowy sklepik ma świeżą rybę tylko w środy i często kiedy tam zachodzę, jest już wyprzedana. Dlatego bardzo rzadko jemy ryby i chciałabym to zmienić.

Szukałam rozwiązania tego problemu, a przyszło ono samo w postaci sałatek Salatino! Spróbowałam ich i wiem, że znalazłam świetny sposób na przemycenie ryb w menu moim i mojej rodziny. Na początku podchodziłam do pomysłu „sałatki” w puszcze dość sceptycznie. Bałam się, że skład może być nieciekawy, nie mówiąc już o smaku. Ale okazało się, że moje obawy były bezpodstawne, bo zarówno skład jak i smak okazały się świetne.

Co „siedzi” w Salatino?

Głównym składnikiem sałatek Salatino jest tuńczyk, następnie w większości wersji znajdziecie zboża – owies, jęczmień, orkisz lub kasze – jaglaną czy kuskus. W każdym z wielu rodzajów sałatek Salatino są też warzywa – marchew, papryka, pomidory, kukurydza, ciecierzyca i wiele innych. Także mamy pełnowartościowy posiłek. Wszystkie rodzaje sałatek Salatino znajdziecie na stronie internetowej: www.salatino.pl

Jak to się je?

Bierzemy do pracy, do szkoły, na wycieczkę, a kiedy dopada nas głód, wyciągamy widelec oraz sałatkę i zjadamy. Dzięki temu, że każda z nich zawiera rybę, zboża i warzywa najadamy się do syta i możemy dalej działać. Dla mnie jest to świetne rozwiązanie, bo często nie mam czasu przygotować drugiego śniadania.

A smak?

Nie jestem osobą wybredną i lubię praktycznie wszystko, jednak w przypadku ryb wygląda to u mnie trochę inaczej. Rybę lubię w najprostszej postaci i eksperymenty z jej udziałem często kończą się głodem lub zjedzeniem czegoś innego. Przyznam, że z tego powodu na początku byłam sceptycznie nastawiona do sałatek Salatino, ale okazało się, że zupełnie niepotrzebnie, bo okazało się, że są naprawdę smaczne. I na pewno nie raz będą moim wybawieniem, kiedy będę poza domem i będę chciała zjeść coś zdrowego, a zarazem sycącego.

Jak widzicie, utrzymanie zrównoważonej diety wymaga trochę zachodu, ale naprawdę warto, jeśli chcemy czuć się i wyglądać dobrze. Na szczęście z pomocą idą nam coraz lepszej jakości produkty, które ratują nas w sytuacjach, kiedy nie mamy dostępu do kuchni, np. w pracy czy na wyjazdach. Dlatego warto po nie sięgać, zamiast zapychać się bezwartościowymi bułami, czy fast foodami.

A jak to jest u Was? Staracie się stosować do wytycznych piramidy żywienia? Uważacie, że Wasza dieta jest pełnowartościowa i zrównoważona, czy jednak czegoś w niej brakuje? Dajcie znać :).

Ten wpis powstał przy współpracy z marką Salatino.

Jeśli ten post okazał się dla Was wartościowy, proszę podzielcie się swoją opinią w komentarzu, dajcie łapkę w górę (Facebook) lub kliknijcie w serduszko (Instagram).

Podobne wpisy

5 porcji warzyw i owoców w codziennym menu

10 kroków do zdrowszego życia

Marta Gajek

Szczęśliwa mama Jagody i Witka. Żona bardzo pomysłowego męża i lektorka języka angielskiego z pasji. Ciągle wymyślam sobie zajęcia, ale dzięki temu jestem szczęśliwa i nigdy się nie nudzę. Dbam o sylwetkę, lubię zdrowo gotować, kocham rośliny i stawiam pierwsze kroki w ogrodnictwie. Do tego staram się mądrze wychowywać swoje dzieci. Chcę podzielić się z Tobą swoim doświadczeniem w tych dziedzinach i pokazać Ci, że można fajnie żyć, korzystając z tego, co masz wokół siebie. 

Dołącz do mnie
Newsletter

Zachęcam do zapisania się na newsletter Pipilotki. Informacje o nowych wpisach prosto na Twoją skrzynkę!


Archiwum
X