Uwielbiam gołąbki, ale nie lubię ich robić. Zawijanie ich nie jest najprzyjemniejszą czynnością :). Dlatego poszukałam dla nich alternatywy. Jeśli myślicie, że znalazłam, to się mylicie. Na szczęście znalazłam coś lepszego – gołąbki bez zawijania.

Gołąbki bez zawijania

Dlaczego piszę, że nie znalazłam alternatywy? Bo to danie mało przypomina smakiem tradycyjne gołąbki mojej mamy. Ale wcale nie jest mi z tego powodu przykro. Bo na gołąbki zawsze mogę do mamy pojechać, a nowy przepis jest naprawdę genialny.

A gdzie znalazłam? Oczywiście w najlepszym banku przepisów – platformie użytkowników Thermomixa. Iwłąsnie w tym urządzeniu je się robi. Więc jeśli jesteście posiadaczami TM, wystarczy poszukać przepisu na Cookido. Możecie też zajrzeć do mojej autorskiej kolekcji – LEKKO I ZDROWO – znajdziecie tam super przepisy na dania do pracy i szkoły.

Wracając do tematu, dla osób bez Thermomixa przygotowałam lekko zmodyfikowany przepis na gołąbki bez zawijania, które bez problemu zrobicie w garnku.

Gołąbki bez zawijania w sosie pomidorowym

  • 120g ryżu
  • 500g mielonej wieprzowiny
  • 300g białej kapusty
  • 1 mała cebula
  • 1,2 ząbki czosnku
  • 1 łyżeczka majeranku
  • łyżka oleju
  • 1 marchewka
  • 2 jajka
  • 1 łyżeczka pieprzu
  • 2 czubate łyżki kaszy manny

Sos

  • 1000g passaty pomidorowej*
  • mała cebula
  • ząbek czosnku
  • czerwona papryka
  • 100g wody
  • 20g oleju
  • 1 łyżeczka cukru
  • 1 łyżeczka soli
  • 0,5 łyżeczki pieprzu

*lub przecieru pomidorowego w kartoniku – ja kupuję w Lidlu. Ostatnio była promocja na przecier bio.

Ryż gotujemy w standardowy sposób. W międzyczasie siekamy drobno kapustę i cebulę, marchewkę trzemy na tarce oraz wyciskamy czosnek przez praskę. Te pokrojone składniki podsmażamy do miękkości na oleju. Następnie wszystkie składniki na gołąbki (poza kaszą manną) dokładnie mieszamy. Na końcu dodajemy kaszę i mieszamy jeszcze raz. Z masy formujemy kulki wielkości pyz. Gołąbki gotujemy w wodzie, a najlepiej na parze. Czas gotowania? Ciężko powiedzieć. Na parze w TM trwa to 40 minut, natomiast myślę, że w wodzie ugotują się szybciej.

Sos

Cebulę drobno siekamy, a czosnek przeciskamy przez praskę. Paprykę kroimy na 1cm kostkę. Wszystkie składniki (poza śmietaną i cukrem) umieszczamy w garnku lub głębokiej patelni i gotujemy do miękkości papryki. Następnie miksujemy na gładki sos i dodajemy cukier oraz śmietanę.

Gołąbki można jeść samodzielnie, ale dla większej sytości polecam podać je z makaronem lub ziemniakami. Wtedy jest szansa, że 2-3 osobowa rodzina będzie miała obiad na dwa dni :).

Gołąbki bez zawijania

Tak, jak pisałam wcześniej, to danie jest hitem w moim domu, również rodzinnym. Zwłaszcza sos jest rewelacyjny i polecam stosować go też do innych dań – np. spaghetti czy pulpetów.


Jeśli ten post okazał się dla Was wartościowy, proszę podzielcie się swoją opinią w komentarzu, dajcie łapkę w górę (Facebook) lub kliknijcie w serduszko (Instagram).

Podobne wpisy

Tarta porowo-marchewkowa

Papryka faszerowana

Marta

Hej! Nazywam się Marta i jestem tutaj, żeby podzielić się z Tobą moją miłością do gotowania, zdrowego stylu życia i sportu. Poza tym chciałabym zarazić Cię pozytywnym myśleniem i wiarą w to, że możesz wszystko! Prywatnie jestem mamą 2,5-letniej Jagódki i żoną swojego męża :). Zapraszam Cię do mojego fit świata!

Dołącz do mnie
Facebook
Instagram
Something is wrong.
Instagram token error.
Newsletter

Zachęcam do zapisania się na newsletter Pipilotki. Informacje o nowych wpisach prosto na Twoją skrzynkę!


Archiwum
Najnowsze wpisy


X