Bohaterem dzisiejszego wpisu jest lekka zupa warzywna. W zimie bardzo często gotowałam zupy, ponieważ wracałam bardzo zmarznięta z pracy i jedyne o czym marzyłam to gorąca zupa z rozgrzewającym pieprzem cayenne na kolację. Dodatkowo  mogłam jeść ją bez wyrzutów sumienia, bo z zasady staram się gotować jak najbardziej dietetyczne zupy. Zimą były to kremy brokułowe, marchewkowe, kalafiorowe. Jednak w okresie wiosenno – letnim zupy krem nie są dla mnie zbyt atrakcyjne. Wokół jest tyle świeżych warzyw, że szkoda je przerabiać na papkę.

Lekka zupa warzywna

Kocham lato ze względu na to, że moja mama robi najlepsze zupy „na winie” – to znaczy, że wrzuca do garnka wszystko co jej się nawinie pod ręce . Mi średnio takie zupy zawsze wychodziły, ale dzisiaj mogę stwierdzić z pełną odpowiedzialnością, że w końcu udało mi się zrobić pyszną letnią zupę. I użyłam produktów, które miałam w lodówce i trzeba było je zużyć.

Tak więc w ruch poszły: marchewka, pietruszka, seler, por, brokuł, fasolka szparagowa (ta akurat jeszcze mrożona, ale została mi resztka więc postanowiłam ją wykorzystać). Nie miałam żadnej kości, dlatego zupa została przygotowana na filecie piersi z kurczaka, który jest bardzo chudym mięsem. To mięsko też bardzo mi się przyda na kolację, kiedy mam jeść białko + warzywa (zalecone przez dietetyczkę, można zobaczyć tutaj) i to jest idealna alternatywa dla sałatki z serkiem wiejskim, którymi z braku pomysłu i zmęczenia raczę się po pracy .

Lekka zupa warzywna

  • 200g mięsa rosołowego (ja wrzuciłam skrzydełka z kurczaka i szyjkę indyczą)
  • 1 duża marchewka
  • Pół dużej pietruszki
  • Kawałek selera
  • Pół pora
  • Pół dużego brokuła

Mięso wrzucić do około 1,5litra wody, wrzucić kostkę rosołową lub warzywną (nie polecam tych od popularnych producentów bo są przeładowane chemią – zdrowe kostki można kupić w sklepie ze zdrową żywnością lub można zrobić samemu) i kawałek selera i zagotować. Kiedy mięso będzie już w miarę miękkie, dorzucić warzywa pokrojone w grubą kostkę lub paski – brokuł rozdzielony ma być na małe różyczki. Wszystko gotujemy na średnim ogniu aż warzywa będą półtwarde. Dla mnie wtedy zupa jest gotowa ponieważ uwielbiam twardawe warzywa. Jeśli wolicie bardziej miękkie, gotujcie trochę dłużej. Przed podaniem zabielić na talerzu łyżką jogurtu naturalnego albo greckiego. Lepiej nie robić tego w garnku, ponieważ przy następnym podgrzewaniu zrobią się z niego brzydkie grudki. Smacznego.

Lekka zupa warzywnaTa zupa jest idealna na leki lunch lub kolację. Obiady preferuję jednodaniowe, ale sprawdzi się jako lekkie pierwsze danie. Pyszna, lekka i zdrowa.


Jeśli ten post okazał się dla Ciebie wartościowy, proszę podziel się swoją opinią w komentarzu, daj łapkę w górę (Facebook) lub kliknij w serduszko (Instagram).

Podobne wpisy

Krem z dyni na jesienne wieczory

Zupa z soczewicy na chłodne wieczory

 

 

 

Marta

Hej! Nazywam się Marta i jestem tutaj, żeby podzielić się z Tobą moją miłością do gotowania, zdrowego stylu życia i sportu. Poza tym chciałabym zarazić Cię pozytywnym myśleniem i wiarą w to, że możesz wszystko! Prywatnie jestem mamą rocznej Jagódki i żoną swojego męża :). Zapraszam Cię do mojego fit świata!

Dołącz do mnie
Facebook
Instagram
Something is wrong.
Instagram token error.
Newsletter

Zachęcam do zapisania się na newsletter Pipilotki. Informacje o nowych wpisach prosto na Twoją skrzynkę!


Archiwum


Polecane
X