Zakupy w second handzie to nie taka prosta sprawa, jak by się mogło wydawać. Potrzeba specjalnych umiejętności do znalezienia perełek, które będą nam długo służyć. Niektóre osoby są tak wyspecjalizowane w szperaniu w Lumpeksach, że 90% ich garderoby zajmują ubrania z drugiej ręki. I super! Nie dość, że oszczędzają masę pieniędzy i są less waste, to jeszcze mają oryginalne ciuchy. Ja też już od kilku lat zaopatruję się w takich sklepach z większym i mniejszym powodzeniem i chwalę to sobie bardzo. Dzisiaj przybywa do Was ze zdjęciami i filmem, w którym pokazuje moje secondhandowe łupy.

Moje secondhandowe łupy

Moja aktywność zakupowa w Lumpeksach znacznie zwiększyła się po urodzeniu córki, kiedy to częściej wychodziłam z domu na spacery i za każdym razem przechodziłam koło osiedlowego sklepu z odzieżą używaną. Jego właścicielka robi naprawdę fajne stylizacje na wystawie i to przyciąga klientów. Również mnie :). Kiedy pierwszy raz udało mi się kupić naręcze ciuchów wiosną 2018 roku przepadłam totalnie i teraz zaglądam tam przynajmniej raz w miesiącu.

Co kupuję w Second Handach?

  • Swetry – są tanie i mają świetny skład – mam sweter z kaszmirem, angorą, kupiłam mamie wełniany.
  • Sukienki i tuniki.
  • Spódnice.
  • Płaszcze.
  • Szale.
  • Spodenki.
  • Spodnie – rzadko, bo ja ogólnie mam problem z kupnem spodni, ale wiem, że dziewczyny kupują spodnie i to naprawdę dobrej jakości.

Czego nie kupuję?

  • Bielizny.
  • T-shirtów – a w zasadzie rzadko je kupuję, bo czasem trafiają się nieużywane i wtedy biorę.
  • Butów.

Ok, teraz w końcu mogę Wam pokazać co kupiłam przez ostatnie pół roku. Zdjęcia są specjalnie nie obrobione, żebyście mogły zobaczyć faktyczny kolor ubrań.

Spodenki

Mam duże szczęście do spodenek – już nie raz udało mi się znaleźć ładne i dobrej jakości. Te dwie pary to prawadziwe perełki – jeansy z wysokim stanem od Calvina Kleina i rude spodenki również z wysokim stanem, nowe z metką . T-shirt w kaktusy dobrałam do rudych spodenek,- był w idealnym stanie.

Jeansy – 15zł, rude spodenki 15zł, koszulka 10zł.

Spódnice

Dwie ołówkowe, jedna mini. Nigdy nie spodziewałabym się po sobie, że kupię spódnice. Jakoś nigdy dobrze się w nich nie czułam. Ale w tych chodzę naprawdę często, ale tylko do luźnej góry, ponieważ mam odstający brzuszek i spódnice bardzo go uwydatniają. Do tej czarnej dobrałam żółtą (wpadającą w kolor musztardowy) bluzkę. Ten zestaw był jednym z moich ulubionych strojów lata.

Spódnice – 10-15zł, bluzka – 10zł.

 

Koszulki z długim rękawem

Rzadko je kupuję, bo tak jak T-shirty, zazwyczaj są znoszone. Jednak te dwie były jak nowe. Jedna granatowa w musztardowe paski,a  druga kremowa w kolorowe ledwo zauważalne kropeczki. Niestety nie mam ich na zdjęciu. Możecie zobaczyć je w filmie, podlinkowanym na końcu. 

Cena: 8-10zł za jedną

Elegancka bluzka

Jej nie miałam jeszcze okazji założyć, bo kupiłam ją pod koniec lata. Idealna do spodenek z wysokim stanem. Nie pamiętam ceny, ale też pewnie około 8-10zł.

Moje secondhandowe łupy

Sukienki i tuniki

Żółta sukienka, którą widzicie poniżej była moją ulubioną latem. Zakładałam do niej jeansową kurtkę oraz rude espadryle i mogłam śmigać w niej całymi dniami. Natomiast ta tunika dopiero teraz wróciła do łask. Latem była za krótka, żeby nosić ją bez legginsów, a za długo do spodenek czy spodni. Teraz noszę ją z czarnymi legginsami i jeansową kurtą. Ale nie jest to krój idealny dla mnie. 

Żółta sukienka – około 18zł

Tunika – 15zł

Cienkie Sweterki

Największym sweterkowym łupem był ten z domieszką kaszmiru, o którym trąbię odkąd go kupiłam. Od razu widać, że jest dobrej jakości i nic specjalnego się z nim nie dzieje. Do tego ma uroczą tasiemkę z tyłu, co nadaje mu delikatności. Drugi, czarny, wzięłam tylko dlatego, że ma świetne rękawy. Ale to już zwykła bawełna i dlatego raczej wytrzyma jeden sezon. Pani w sklepie dorzuciła mi też cieniutki sweterek z kapturem z Hollistera, a to podobno moda firma, ale nie wiem, nie znam się :). Idealnie pasuje do cienkiej koszulki z długim rękawem, o której pisałam wyżej.

Zielony sweter z kaszmirem – 15zł

Czarny sweter z falbankami – 15zł

Sweterek z Hollistera – 8zł

Długie swetry

Kiedy takich szukam, zawsze kieruję się do second handów. Można tam znaleźć dobrej jakości swetry z dobrym składem za niską cenę. Ja od lat marzyłam o swetrze w azteckie wzory, ale takie, które mi się podobały, znajdowałam tylko online i nie dość, że były drogie, to jeszcze bałam się jaka będzie ich jakość. Tymczasem, w lumpeksie znalazłam sweter z domieszką angory. Mógłby być o rozmiar mniejszy, ale kto by się przejmował? Drugi sweter to zwykła bawełna, ale fajnie uzupełnia jesienne stylizacje. Najśmieszniejsze jest to, że okazał się być swetrem męskim :). Ani przez chwilę nie pomyślałam, że mógłby w nim chodzić facet, dlatego zorientowałam się dopiero w domu.

Czarny sweter we wzory – 25zł

Zielony sweter – 18zł

Płaszcze i dodatki

Ten płaszcz jest moją dumą. Przymierzyłam go bez większych nadziei, a okazał się być idealny! Do tego udało mi się dobrać świetnie pasujący szal. Jestem zakochana w tym zestawie. Druga rzecz jest dla mnie dość kontrowersyjne. Ni to sweter, ni to płaszcz. Takie sobie coś dziwnego z domieszką mocheru :). Może dlatego podchodzę do niego z rezerwą? Mam dni, że czuję się w tym świetnie, a czasem jak dziwak :). Same oceńcie.

Płaszcz – 45-50zł

Szal – 15zł

Swetro-płaszcz – 35zł

Film

Stało się też coś niesamowitego! W końcu odważyłam się nagrać film, w którym mówię więcej o moich zakupach w second handzie i prezentuję upolowane ciuchy. Bardzo będzie mi miło, jeśli obejrzycie ten film i dacie znać co o nim myślicie. Każdy komentarz, łapka w górę czy subskrypcja są mile widziane. Dacie mi tym sposobem znać, że mam nagrywać dalej :). Z góry dziękuję <3

Film możecie obejrzeć TUTAJ.

I to by było na tyle. Ciuchy są cały czas noszone, właściwie nie ma dnia, żebym nie miała czegoś z SH na sobie. Czuję się z tym bardzo dobrze :). I będę dalej kupować tam ciuchy, bo uważam, że jest to ogromna oszczędność, a poza tym polowanie na perełki sprawia mi przyjemność :).

Dajcie znać, czy Wy też kupujecie w lumpeksach i napiszcie o swoich zdobyczach. Dajcie też znać, czy obejrzałyście film i czy da się go oglądać. Wasza opinia zaważy na mojej kontynuacji tego procederu :).


Jeśli ten post okazał się dla Was wartościowy, proszę podzielcie się swoją opinią w komentarzu, dajcie łapkę w górę (Facebook) lub kliknijcie w serduszko (Instagram).

Podobne wpisy

Zakupy online – zalety i co kupuję

Marta Gajek

Szczęśliwa mama Jagody i Witka. Żona bardzo pomysłowego męża i lektorka języka angielskiego z pasji. Ciągle wymyślam sobie zajęcia, ale dzięki temu jestem szczęśliwa i nigdy się nie nudzę. Dbam o sylwetkę, lubię zdrowo gotować, kocham rośliny i stawiam pierwsze kroki w ogrodnictwie. Do tego staram się mądrze wychowywać swoje dzieci. Chcę podzielić się z Tobą swoim doświadczeniem w tych dziedzinach i pokazać Ci, że można fajnie żyć, korzystając z tego, co masz wokół siebie. 

Dołącz do mnie
Newsletter

Zachęcam do zapisania się na newsletter Pipilotki. Informacje o nowych wpisach prosto na Twoją skrzynkę!


Archiwum
Polecane
X