Powstały przypadkowo z braku pieczywa na śniadanie, a okazały się sukcesem. Uwielbiamy je wszyscy! Są idealne na śniadanie na słodko lub jako wytrawne kanapki na piknik. Robi się je naprawdę szybko i długo zachowują świeżość. Po prostu idealne nieidealne bajgle orkiszowe.

Nieidealne bajgle orkiszowe

Nieidealne bajgle orkiszowe

Dlaczego nazwałam je nieidealnymi? Za ich kształt :). Należę do osób, które lubią piec, ale nie lubię poświęcać na to zbyt wiele czasu, dlatego kształty, które powstają są nieidealne. 

Poza tym, przygotowując się do ich robienia, dowiedziałam się, że skręcając ciasto robimy obwarzanki, oryginalne bajgle nie mają skrętów. Także ten etap pieczenia możesz pominąć. Chyba, że wolisz nazywać je obwarzankami :).

Przepis powstał na podstawie przepisu na Bajgle z platformy z przepisami dla użytkowników Thermomixa – Cookido.

  • 1 jajko
  • 25g drożdży
  • 100g ciepłego mleka
  • 25g oleju lub oliwy
  • 25g cukru
  • 1 łyżeczka soli
  • 400g mąki orkiszowej białej (lub pszennej)
  • 300g mąki orkiszowej pełnoziarnistej
  • 250g ciepłej wody

Jeśli masz robota kuchennego, wrzuć wszystkie składniki (oczywiście drożdże trzeba pokruszyć) do naczynia miksującego i włącz funkcję wyrabiania ciasta na 3 minuty.

Jeśli ciasto będziesz wyrabiać ręcznie, potrzebne jest poczynienie kilku kroków. Do mleka pokrusz drożdże oraz cukier i wymieszaj aż się rozpuszczą. Do dużej miski wsyp mąkę i wymieszaj z solą, następnie dodaj rozczyn, olej i ciepłą wodę. Wyrabiaj ręcznie do momentu kiedy ciasto będzie gładkie i elastyczne. 

Wyrobione ciasto przełóż do natłuszczonej miski i odstaw w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. Po tym czasie ustaw piekarnik na 200 stopni. Ciasto podziel na około 15 kulek, uformuj wałki, skręć i połącz końce tak, żeby powstała dość duża dziura (tak około 4cm, ostatnio zrobiłam mniejsze i podczas pieczenia dziury zniknęły). Piecz około 12-15 minut.

Nieidealne bajgle orkiszowe 

Tak, jak wcześniej mówiłam, moja rodzina pokochała te małe bułeczki. Bardzo lubimy przygotowywać je na nasze wyjazdy na działkę, gdzie spędzamy całe dnie i robimy się głodni praktycznie natychmiast po przyjeździe :). Dzięki nim Jagoda w końcu zaczęła jeść kanapki z dodatkami, zamiast suchego chleba.

Mam nadzieję, że mój opis oraz zdjęcia przekonają Cię do upieczenia moich bajgli i pokochasz je równie mocno.


Jeśli ten post okazał się dla Ciebie wartościowy, proszę podziel się swoją opinią w komentarzu, daj łapkę w górę (Facebook) lub kliknij w serduszko (Instagram).

Podobne wpisy

Bułeczki orkiszowe dla najmłodszych i nie tylko

Chałka domowej roboty w zdrowszej wersji

Marta Gajek

Szczęśliwa mam Jagody i Fasolka, który jest jeszcze w drodze. Żona bardzo pomysłowego męża i lektorka języka angielskiego z pasji. Ciągle wymyślam sobie zajęcia, ale dzięki temu jestem szczęśliwa i nigdy się nie nudzę. Dbam o sylwetkę, lubię zdrowo gotować, kocham rośliny i stawiam pierwsze kroki w ogrodnictwie. Do tego staram się mądrze wychowywać swoje dziecko. Chcę podzielić się z Tobą swoim doświadczeniem w tych dziedzinach i pokazać Ci, że można fajnie żyć, korzystając z tego, co masz wokół siebie. 

Dołącz do mnie
Facebook
Instagram
Cannot get other user media. API shut down by Instagram. Sorry. Display only your media.
Newsletter

Zachęcam do zapisania się na newsletter Pipilotki. Informacje o nowych wpisach prosto na Twoją skrzynkę!


Archiwum


X