Jest kilka rzeczy, których kobieta w ciąży naprawdę nie potrzebuje i nie chce usłyszeć. A mimo wszystko jest na nie skazana, bo inni czują się w obowiązku przypomnieć nam, że nie jesteśmy tak atrakcyjne jak przed ciążą. Myślę, że wiele z tych osób nie robi tego złośliwie, a raczej nieświadomie powtarza frazesy przyjęte od lat. Może czas zastanowić się nad tym, co mówimy rozemocjonowanym kobietom, które za chwilę mają wycisnąć dziecko wielkości arbuza przez otwór wielkości cytryny?
Czego nie mówić kobiecie w ciąży?
Ciąża to okres radosnego oczekiwania, ale również wielu stresów. Nasze życie ma zaraz ulec całkowitej zmianie i wiąże się to z wieloma emocjami. Do tego wszystkiego dokładają życzliwe osoby z milionem dobrych rad i komentarzy. Nie mówiąc już o „macaczach” brzucha – nie wiem jak Wam, ale mi to nie sprawia żadnej przyjemności, wręcz przeciwnie.
To jakie słowa zachować lepiej dla siebie?
Ale masz duży brzuch!
No bardzo dziwne, że mam brzuch w którymś tam miesiącu ciąży. Mam lustro i się w nim czasem przeglądam :).
Cześć beczko, wielorybie, pulchna itp.
Może my, kobiety w ciąży, powinnyśmy zacząć odpowiadać „Cześć stara/brzydka/koślawy itp.” W końcu oni też mówią nam tylko samą prawdę ;).
Wyglądasz jakbyś zaraz miała urodzić.
Dzięki, Twój komentarz może się do tego przyczynić.
A co to, bliźniaki będą?
No comments.
Źle wyglądasz, pewnie będzie dziewczynka.
Dzięki, Ty też. A w ciąży nie jesteś :). Tylko taka odpowiedź mi się nasuwa …
Ja w tym miesiącu ciąży miałam dużo mniejszy brzuch.
To jest takie straszne, kiedy kobiety próbują dowartościować się kosztem innych osób. Czy to naprawdę ważne kto miał w ciąży jaki brzuch? Bo ja myślałam, że najważniejsze jest, żeby ciąża się zdrowo rozwijała, żeby dziecko było zdrowe i poród przebiegł pomyślnie.
Nie jedz tyle, bo się zapuścisz
Większość z nas, kobiet w ciąży, wie, że objadanie się w ciąży nie jest zdrowe. Już od dawna popularne jest powiedzenie, że kobieta w ciąży powinna jeść dla dwóch, a nie za dwóch. Jednak są takie dni, kiedy takie argumenty do nas nie przemawiają. Albo po prostu jemy, tyle ile w danym momencie potrzebujemy, a innym wydaje się, że jest to za dużo. Trzeba pamiętać, że każdy ma inne zapotrzebowanie kaloryczne, a dodać do tego trzeba jeszcze te 300-400kcal u kobiety w ciąży (w zależności od danego trymestru). Z pewnością komentarze tego typu powinniśmy zachować dla siebie, a jeśli naprawdę się martwimy, może warto zrobić to bardziej subtelnie?
Takich kwiatków jest jeszcze mnóstwo, więc jeśli usłyszałaś kiedyś coś podobnego od bliskich, napisz w komentarzu. Dodam je do mojej listy. Mam jeszcze długą listę tego, czego nie chcę usłyszeć po porodzie a na pewno znowu usłyszę. Także, stay tuned, kolejny odcinek już niedługo :).
Jeśli ten post okazał się dla Ciebie wartościowy, proszę podziel się swoją opinią w komentarzu, daj łapkę w górę (Facebook) lub kliknij w serduszko (Instagram).
Podobne wpisy