Historie ciążowe przyszły mi na myśl, kiedy czytałam podobne wpisy u innych blogerek, niekoniecznie będących w ciąży. Z chęcią czytam o ich codzienności i historie z przymrużeniem oka, dlatego sama postanowiłam coś takiego wprowadzić. Znajdziecie tutaj kilka moich spostrzeżeń związanych z moim stanem, ale także polecanych przeze mnie produktów i ciekawych linków. Nie wiem jak często będą się tego typu posty pojawiać i jak długo to będzie trwało. Wszystko zależy od tego jaka będzie Wasza reakcja na nie.

2

Historie ciążowe

Jak już pisałam wcześniej, moja ciąża jest dość nudna, ponieważ nie mam jakichś drastycznych dolegliwości typu cały dzień nad muszlą klozetową, mdłości, czy wrażliwość na zapachy. Właściwie to w II trymestrze czuję się lepiej niż przed ciążą :). Jednak, jak to u mnie często bywa, mam dziwne, wręcz śmieszne dolegliwości. Ciekawe, czy któraś z Was coś takiego przeżywa lub przeżywała?

Mrówki 

Brzmi śmiesznie, ale wcale takie zabawne to nie jest, szczególnie nocą. Od kliku tygodni mrowi mnie żołądek – DOSŁOWNIE. Kiedy leżę, siedzę lub jadę samochodem, zaczynam czuć drętwienie żołądka, szczególnie po posiłku. Nie mam żadnej zgagi, na co narzeka wiele ciężarnych, po prostu to mrowienie. Muszę przyznać, że nie jest to przyjemne, zwłaszcza kiedy próbuję zasnąć. Na szczęście leżenie na lewym boku pomaga, co jest dobre, bo akurat ta pozycja jest najzdrowsza w ciąży (wtedy mamy najlepsze krążenie). 

Czym spowodowane jest mrowienie? Na tym etapie ciąży (a jestem już w 26 tygodniu ciąży!) macica jest już dużych rozmiarów i naciska na narządy wewnętrzne, między innymi na żołądek, który może reagować mrowieniem lub zgagą. 

Dwa brzuchy

Nigdy nie miałam super płaskiego brzucha. Choćbym nie wiem co robiła, mały flaczek w dolnej partii brzucha nie chciał zniknąć za żadne skarby. Dlatego kiedy ciążowy brzuch zaczął rosnąć, ucieszyłam się, że w końcu będę miała gładki brzuch (wypięty do przodu, ale gładki). Więc czekałam i czekam nadal. Bo okazało się, że mój brzuch ciążowy jest dziwny. Na linii pępka mam nadal wgłębienie, które powoduje, że wyglądam jakbym miała dwa brzuchy. Pępek powoli wychodzi, więc mam nadzieję, że niedługo się to zmieni, ale narazie wygląda to śmiesznie :). historie ciążowe

Sok z żurawiny

Podczas kolejnych wizyt i badań moczu okazało się, że mój ma za wysokie PH, bo 8 (norma to 5-7). Oczywiście, lekarz zalecił mi przyjmowania popularnego suplementu z żurawiną w nazwie. Nie byłam z tego powodu zadowolona, bo mam już dość łykania tabletek (biorę na tarczycę i witaminy dla kobiet w ciąży), ale posłuchałam lekarza i grzecznie brałam czerwone kapsułki. Tanie nie były, jak to jest ze wszystkimi suplementami, a poprawy nie przyniosły.

Postanowiłam wziąć sprawy w swoje ręce. Tabletki odstawiłam i przerzuciłam się na sok z żurawiny 100%. Piłam go codziennie rozcieńczając w wodzie (mój 400ml słoiczek nadał się do tego idealnie). Sok jest bardzo kwaśny, ale nam to akurat odpowiadało, bo z córeczką uwielbiamy smak kwaśny – ciągle mnie prosi o takie potrawy :). I okazało się, że już po miesiącu wyniki znacznie się poprawiły i PH mamy teraz idealne – 6,0. Także, zamiast faszerować się suplementami, lepiej sięgnąć po naturalne produkty, które działają znacznie lepiej. Lekarz był ze mnie dumny :).

Sok z żurawiny jest też dobrym źródłem witaminy C, dlatego warto go pić w okresie przeziębień.

historie ciążowe

Miód na serce

W poprzednim tygodniu odwiedziłam przedszkole, w którym prowadziłam zajęcia zanim zaszłam w ciążę. Znalazłam zastępstwo, ponieważ praca z takimi małymi dzieciakami i brzuchem to duży wysiłek. Na zajęciach skaczemy, kucamy, schylamy się itp. Do tego dzieciaki przytulają się do mnie w biegu i uderzają głową o brzuch, dlatego uznałam to za zbyt niebezpieczne.

Kiedy ostatnio je odwiedziłam, dzieciaki bardzo się ucieszyły. Szczególnie Jacek, jeden z najbardziej ruchliwych uczniów, którego ciężko opanować. To bardzo dobre dziecko, ale po prostu nie może usiedzieć na miejscu. Jako jedyny podszedł do mnie, przytulił mnie i delikatnie pogładził mnie po brzuszku, po czym obiecał, że dzisiaj będzie naprawdę grzeczny. Rozpłynęłam się :).

Najlepszy Mikołaj

Mój Mikołaj wie, co dobre i zamiast kupować mi jakieś tam perfumy czy inne biżuterie, zabrał mnie na najlepszą zapiekankę w mieście. Wybrałam taką na razowym spodzie (pieczywo pochodzi z dobrej piekarni) z pesto, kurczakiem, ogórkiem kiszonym i serem. Było pysznie! Polecam Wam takie miejsca – na pewno w Waszej okolicy znajdzie się nie jedno. A jeśli będziecie kiedyś w Opolu zajrzyjcie do Manifestu na Małym Rynku! 

historie ciążowe

Polecane Linki

Przeglądając Internet, znalazłam dla Was kilka perełek, które mogą Was zainteresować. Tym sposobem mam dla Was konkurs z fajną nagrodą, plakaty do druku i fajny sposób na naukę języka. Jeśli Wy macie jakieś ciekawe linki do polecenia, piszcie w komentarzach. Chętnie w nie zajrzę.

DIY proste ozdoby choinkowe + KOKNURS – Kasia pokazuje jak szybko zrobić coś naprawdę pięknego i naturalnego. Dodatkowo możecie wygrać materiały do produkcji ozdób. Zajrzyjcie koniecznie!

Zimowe plakaty na Święta – Magda kolejny raz nas rozpieszcza pięknymi plakatami. 

Gilmore Girls/Kochane Kłopoty wróciły!!!– kto oglądał ten serial i lubił go tak samo jak ja, zrozumie moją radość. Cztery długaśne odcinki opowiadające perypetie szalonej matki i córki 5 lat później. Cieszę się jak dziecko! Niestety została mi już tylko Jesień do obejrzenia :(. Podlinkowałam wersję bez tłumaczenia – to najlepszy sposób na naukę języka.

Moje ostanie wpisy

Grudniowy Kalendarz Treningowy – kto jeszcze nie zdążył ściągnąć i wydrukować? Taki kalendarz to dla mnie świetna motywacja do regularnych ćwiczeń.

Foodbook Przyszłej Mamy – i nie tylko. Opisuję w nim co jem w ciąży. Jednak moja dieta teraz niewiele różni się od tej sprzed ciąży, więc każdy znajdzie tu coś dla siebie.

Dekoracje Świąteczne DIY – podobnie jak u Kasi, którą linkowałam powyżej, w moim domu królują naturalne i łatwe do zrobienia ozdoby.

Zdrowe Zamienniki Słodyczy i Słonych Przekąsek – lista produktów, które warto włączyć do diety zamiast niezdrowych przekąsek, jeśli chcemy wiosną zmieścić się  w zeszłoroczne ciuchy. Zimowemu podjadaniu mówimy NIE!

historie ciążowe

Tak to obecnie u mnie wygląda. Życie kręci się wokół brzucha i większość rzeczy, które robię jest z myślą o naszej córeczce. Nie możemy się już doczekać jej pojawienia. Z drugiej jednak strony ciąża to tak wspaniały okres, że chcę cieszyć się nią jak najdłużej, bo po porodzie już nic nie będzie takie samo.

Jak to u Was wygląda/wyglądało? Napiszcie o swoich perypetiach ciążowych, chętnie poczytam Wasze historie. Dajcie też znać czy będziecie chętnie czytać moje historie ciążowe.


Jeśli ten post okazał się dla Was wartościowy, proszę podzielcie się swoją opinią w komentarzu, dajcie łapkę w górę (Facebook) lub kliknijcie w serduszko (Instagram).

Podobne wpisy

Historie Ciążowe 2. Ospałość reaktywacja, gdy widzę słodycze…, a może zgaga?

Historie Ciążowe 3. Happy Birthday to me, nie mieszczę się, do szkoły marsz!

Marta Gajek

Szczęśliwa mama Jagody i Witka. Żona bardzo pomysłowego męża i lektorka języka angielskiego z pasji. Ciągle wymyślam sobie zajęcia, ale dzięki temu jestem szczęśliwa i nigdy się nie nudzę. Dbam o sylwetkę, lubię zdrowo gotować, kocham rośliny i stawiam pierwsze kroki w ogrodnictwie. Do tego staram się mądrze wychowywać swoje dzieci. Chcę podzielić się z Tobą swoim doświadczeniem w tych dziedzinach i pokazać Ci, że można fajnie żyć, korzystając z tego, co masz wokół siebie. 

Dołącz do mnie
Newsletter

Zachęcam do zapisania się na newsletter Pipilotki. Informacje o nowych wpisach prosto na Twoją skrzynkę!


Archiwum
X