Nie wiem jak Was, ale mnie trochę przeraża współczesne podejście do Świąt Bożego Narodzenia. W połowie listopada pojawiają się już pierwsze ozdoby w sklepach, reklamy zaczynają namawiać do kupowania, a na blogach roi się od wpisów z pomysłami na najlepsze prezenty. Sama taki post napisałam, są to elementy, które tworzą atmosferę Świąt, ale nie są najważniejsze. Dlatego teraz, dla zachowania równowagi, chcę skupić się na duchowym aspekcie Świąt, bo mam wrażenie, że często zapominamy o tym, co w tym okresie jest naprawdę ważne.

Coraz częściej słyszę o kimś, kto na Święta wyjeżdża w góry lub poszusować na nartach. Może to też jest jakieś rozwiązanie, żeby się oderwać, odpocząć i nic nie robić. Jednak nie wyobrażam sobie Świąt bez tych wszystkich przygotowań, późniejszego objadania się pysznościami i rozmów przy stole do samej Pasterki i jeszcze po niej. To są momenty, które kocham i będę wspominać oraz celebrować do końca życia.

kaboompics.com_Christmas Glass Balls

Śpiewanie Kolęd

Odkąd pamiętam, w mojej rodzinie panuje tradycja wspólnego śpiewania kolęd. Mamy też zasadę, że dopóki nie zaśpiewamy kilku najbardziej lubianych, nie rozpakowujemy prezentów. Takie wspólne kolędowanie jest czymś naprawdę wspaniałym. Choinka mieni się różnym i kolorami, w domu pachnie wigilijnymi potrawami, a cała rodzina siedzi przy stole i śpiewa z uśmiechami na ustach.

Łamanie się Opłatkiem

Przed kolacją wigilijną jednym z ważniejszych punktów wieczoru jest łamanie się opłatkiem i składanie sobie życzeń. Jest to dobry moment, który pozwala nam wypowiedzieć to, na co nie mamy czasu lub okazji przez cały rok. Warto to robić, bo zbliża nas to do siebie i pozwala pomyśleć o tym, co chcielibyśmy osiągnąć w nowym roku.

Pasterka

Jeśli obchodzimy Święta, to powinno oznaczać, że jesteśmy osobami wierzącymi. Sama nie jestem zbyt gorliwą katoliczką, nie wspominając już o mojej opinii na temat wszystkich kontrowersjach związanych z instytucją Kościoła. Jednak są okazje, podczas których nie wyobrażam sobie pójścia do kościoła i Pasterka jest jedną z nich. Orkiestra, organy, piękne kolędy i wspominanie nieobecnych, to coś co dla mnie jest niezbędnym elementem Świąt.

Spotkanie z Rodziną

Święta powinno się spędzać z rodziną. To oczywiste, ale nie dla wszystkich. Nie wyobrażam sobie nie spędzić Wigilii ze swoimi rodzicami (mam to szczęście, że teściowie mieszkają blisko i da się to wszystko jakoś połączyć) i rodzeństwem (przynajmniej jedno z nich zawsze jest). Następne dni poświęcamy na spotkania z dalszą rodziną, którą naprawdę lubimy i zawsze jest walka u kogo dłużej posiedzieć :). Swięta, to jeden z niewielu momentów, kiedy możemy spotkać się wszyscy iw  końcu a spokojnie porozmawiać.

Wspólne Przygotowania

Jestem niedorodną córką swojej mamy, dlatego nie wyobrażam sobie kupnych potraw na wigilijnym stole. Barszcz tylko roboty mojej mamy lub cioci, a uszka czy pierogi – koniecznie lepione własnoręcznie. Dla jednej osoby to dużo pracy, dlatego dobrze odciążyć nasze coraz starsze mamy i ciotki i dołączyć do przygotowań. To też tworzy nastrój – uwielbiam nasze rozmowy przy produkcji pierników czy lepieniu pierogów. Nawet tata włącza się w te przygotowania i jest naprawdę wesoło.

W ferworze zakupów i przygotowań często zapominamy o tym, co reprezentują Święta Bożego Narodzenia i jak powinniśmy ten czas spędzić. Mam nadzieję, że ten wpis zainspiruje Was do przeżycia tych Świąt w sposób szczególny. Napiszcie też, bez czego Wy nie wyobrażacie sobie Świąt – zainspirujcie mnie i innych :).

Marta

Hej! Nazywam się Marta i jestem tutaj, żeby podzielić się z Tobą moją miłością do gotowania, zdrowego stylu życia i sportu. Poza tym chciałabym zarazić Cię pozytywnym myśleniem i wiarą w to, że możesz wszystko! Prywatnie jestem mamą rocznej Jagódki i żoną swojego męża :). Zapraszam Cię do mojego fit świata!

Dołącz do mnie
Facebook
Instagram
Something is wrong.
Instagram token error.
Newsletter

Zachęcam do zapisania się na newsletter Pipilotki. Informacje o nowych wpisach prosto na Twoją skrzynkę!


Archiwum


X