Różne1

Wiele osób nie zdaje sobie sprawy jak ważne jest odpowiednie nawadnianie organizmu. Jeśli to zaniedbamy nasze samopoczucie pogorszy się, będziemy czuć się senni, nasza skóra będzie się szybciej starzała i będziemy więcej jeść, myląc uczucie pragnienia z uczuciem głodu. Dlatego właśnie tak ważne jest regularne sięganie po wodę, czy inne napoje. Pamiętam, że kiedy byłam nastolatką kompletnie nie odczuwałam uczucia pragnienia i mama często musiała przypominać mi o piciu wody. Teraz nie potrafię przetrwać godziny, dwóch bez picia.

Jednak ważne jest również, co pijemy, szczególnie jeśli jesteśmy na diecie i pragniemy się zdrowo odżywiać. Często nie mamy pojęcia ile kalorii pochłaniamy pijąc wszelkiego rodzaju napoje gazowane, soki czy słodzoną kawę i herbatę. Już na początku swojej przygody z odchudzaniem odstawiłam wszystkie napoje, które mogą zawierać cukier. Dla przykładu, puszka Coca Coli ma 7 kostek cukru! Codzienne picie napojów tego typu może zniweczyć całą naszą dietę. Dlatego warto przyjrzeć się bliżej temu co pijemy i dokonywać świadomych wyborów. Ja już wybrałam :).

HERBATY I ZIOŁA

  • Herbata zielona – piję przynajmniej jedną dziennie na zmianę z czystkiem. Staram się zastępować nią kawę. Najczęściej zaparzam w dzbanku i popijam przez cały dzień. O jej właściwościach przeczytacie TUTAJ. Naturalna zielona herbata niezbyt mi smakuje, dlatego kupuję smakową, z suszoną opuncją lub grejpfrutem.
  • Czystek – piję go jak wyżej. Jego smak jest dość ostry, więc warto dodać do niego miodu i cytryny. Ma wiele wspaniałych właściwości, dlatego naprawdę warto włączyć go do diety i pić codziennie, bo dopiero wtedy odczujemy jego zbawienny wpływ na organizm. Więcej o czystku możecie przeczytać TUTAJ.
  • Morwa biała – o jej istnieniu dowiedziałam się stosunkowo niedawno. Najczęściej dodaję ją do czystka i zaparzam razem. Jest polecana szczególnie osobom, które nie potrafią odmówić sobie słodkości. O jej właściwościach pisałam TUTAJ.

Filiżanka1

KAWA

  • Parzona – bez niej nie wyobrażam sobie poranków. Ale musi być dobrej jakości (nie jakiś tam kwasior), dlatego wszyscy znajomi wiedzą, że z Niemiec mają mi przywozić kawę :). Piję z mlekiem, najczęściej krowim, ale ostatnio dodaję trochę kakao, miodu i oleju kokosowego i jest całkiem dobra. Dzięki tej mieszance mogę kompletnie odstawić mleko.
  • Zbożowa – Inka to moja ulubiona kawa zbożowa. Sięgam po nią wtedy, kiedy wiem, że nie powinnam pić już kolejnej kawy lub kiedy mam nieodpartą ochotę na coś słodkiego, np po kolacji. Śmieję się, że jest to moja wersja kakao. Kawa zbożowa bogata jest w błonnik. Zawiera cenne dla zdrowia minerały (magnez, potas, cynk, fosfor, żelazo) oraz witaminy z grupy B. Zawiera inulinę, która korzystnie wpływa na florę bakteryjną jelita grubego. Dzięki zawartości błonnika ułatwia trawienie i przyspiesza przemianę materii.  Ogranicza wchłanianie cukrów z pożywienia. Bogata jest w przeciwutleniacze.

Woda1

INNE

  • Woda – każdy dzień zaczynam od wody z cytryną. Potem też staram się ją pić, ale tylko w upalne dni. Kiedy jest zimno muszę pić ciepłe napoje, bo mój organizm szybko się wychładza . Czasem piję ciepłą wodę z cytryną. Mój ulubiony napój na lato to woda z cytryną, truskawkami i miętą. Piję ją ze słoiczka, przez słomkę, bo wtedy udaje mi się jej wypić dużo więcej niż z butelki czy szklanki.
  • Soki z sokowirówki – staram się też od czasu do czasu robić soki. Kiedyś udawało mi się to przynajmniej raz  w tygodniu. Mój ulubiony miks to: marchew, pomarańcza i jabłko. Do tego kropelka soku z cytryny i obowiązkowo kilka kropel oliwy (niektóre witaminy rozpuszczają się w tłuszczach) i pyszny napój gotowy. Bez cukru, czy syropu glukozowo-fruktozowego a smak idealny :).

Jak u Was wygląda picie wody i innych napojów? Wiem, że niektórzy mają problem z odpowiednim nawodnieniem organizmu. Najlepiej przygotować sobie dzban napoju i postawić w widocznym miejscu, żeby przypominał nam o piciu. Warto też ustawić sobie alarm, który w odpowiednim czasie przypomni nam o uzupełnieniu płynów.

Pochwalcie się jakie są Wasze ulubione napoje. Co pijecie codziennie? Co polecacie?

Marta Gajek

Szczęśliwa mama Jagody i Witka. Żona bardzo pomysłowego męża i lektorka języka angielskiego z pasji. Ciągle wymyślam sobie zajęcia, ale dzięki temu jestem szczęśliwa i nigdy się nie nudzę. Dbam o sylwetkę, lubię zdrowo gotować, kocham rośliny i stawiam pierwsze kroki w ogrodnictwie. Do tego staram się mądrze wychowywać swoje dzieci. Chcę podzielić się z Tobą swoim doświadczeniem w tych dziedzinach i pokazać Ci, że można fajnie żyć, korzystając z tego, co masz wokół siebie. 

Dołącz do mnie
Newsletter

Zachęcam do zapisania się na newsletter Pipilotki. Informacje o nowych wpisach prosto na Twoją skrzynkę!


Archiwum
X