Kiedy macie nieodpartą ochotę na coś słodkiego, jesteście w stanie przeszukać każdą szufladę w celu znalezienia choćby okruszka? Jeśli nie, to gratuluję :). Ja tak czasem mam i wtedy ratuję się pysznym deserem, który smakiem i wyglądem przypomina te na bazie mascarpone i bitej śmietany.

Kremowy deser z truskawkami bez cukru

Kremowy deser z truskawkami bez cukru

Ilość na porcję widoczną na zdjęciu:

  • 2 ciasteczka*
  • pół banana
  • 3,4 łyżki jogurtu naturalnego lub greckiego
  • kilka truskawek**

*tym razem użyłam owsianych, które już stwardniały, czasem używam digestive z TEGO przepisu, a w okresie świątecznym pierników

**poza sezonem najlepiej mrożonych

Ciasteczka kruszymy na dno naczynia, banana rozgniatamy widelcem i mieszamy z jogurtem, umieszczamy na ciastkach. Następnie miksujemy truskawki i kładziemy je na wierzch. Tak, takie to proste :).

Kremowy deser z truskawkami bez cukru

Prostszego deseru chyba nie ma :). Robię go, kiedy mam nieodpartą ochotę na zjedzenie deserów typu mascarpone czy tiramisu, a nie chcę ładować w siebie nadmiaru cukru. Pamiętajcie jednak, że ten deser nie jest pozbawiony kalorii. Dwa ciastka owsiane to 120 – 150 kcal (użyłam owsianych z bananem), banan 60, a jogurt i truskawki to około 100kcal. Czyli wychodzi około 280 – 300 kcal. Jednak, nie przerażajcie się, ponieważ taki deser nasyci Was na długo i jeśli inne posiłki będą również wyważone, idealnie wkomponuje się w Wasze menu. Ja obecnie zjadam 1850kcal dziennie, dlatego taki podwieczorek jest dla mnie świetną opcją.

Mam nadzieję, że spróbujecie i będzie Wam smakował – moja córka go uwielbia :).


Jeśli ten post okazał się dla Was wartościowy, proszę podzielcie się swoją opinią w komentarzu, dajcie łapkę w górę (Facebook) lub kliknijcie w serduszko (Instagram).

Podobne wpisy

Deser z mascarpone i truskawkami bez cukru

Pudding z tapioki

Marta Gajek

Szczęśliwa mama Jagody i Witka. Żona bardzo pomysłowego męża i lektorka języka angielskiego z pasji. Ciągle wymyślam sobie zajęcia, ale dzięki temu jestem szczęśliwa i nigdy się nie nudzę. Dbam o sylwetkę, lubię zdrowo gotować, kocham rośliny i stawiam pierwsze kroki w ogrodnictwie. Do tego staram się mądrze wychowywać swoje dzieci. Chcę podzielić się z Tobą swoim doświadczeniem w tych dziedzinach i pokazać Ci, że można fajnie żyć, korzystając z tego, co masz wokół siebie. 

Dołącz do mnie
Newsletter

Zachęcam do zapisania się na newsletter Pipilotki. Informacje o nowych wpisach prosto na Twoją skrzynkę!


Archiwum
X