Sezon dyniowy w pełni i zamierzam go wycisnąć jak cytrynę. Uwielbiam dania z dynią, począwszy od zupy dyniowej, przez dynię zapiekaną z kurczakiem, a skończywszy na cieście dyniowym. Dlatego cieszę się bardzo, że zostałam obdarowana kilkoma dorodnymi dyniami hokkaido i mam już zrobione zapasy puree na cały rok. Dodatkowo na bieżąco szukam pysznych przepisów, które pozwolą poczuć mi jesienny klimat. I te ciastka doskonale się w tej roli spisują.
 

Najlepsze ciasteczka dyniowe

Przepis na te ciasteczka znalazłam u Marty Jadłonomii, jednak wprowadziłam kilka zmian. Moją ulubioną mąką jest mąka orkiszowa, dlatego na niej robię większość wypieków (dlaczego wolę orkisz od pszenicy piszę TUTAJ). Poza tym żurawina jest słodzona, dlatego też raczej jej unikam (chyba, że słodzona jest sokiem jabłkowym). 

Składniki suche

  • 2 szklanki mąki orkiszowej (ja dałam 1 szklankę pełnoziarnistej i 1 białej, można użyć też jaglanej lub ryżowej)
  • 1,5 szklanki płatków owsianych
  • 1 łyżeczka sody
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 0,5 łyżeczki imbiru
  • szczypta soli
  • 1/4 szklanki ksylitolu

Składniki mokre

  • 3/4 szklanki roztopionego oleju kokosowego
  • 3/4 szklanki puree z dyni

Dodatki

  • 1/2 szklanki rodzynek 
  • 1/2 szklanki płatków migdałowych lub posiekanych orzechów

Piekarnik nagrzewamy do 170 stopni. Składniki mokre mieszamy na gładką masę z ksylitolem i dodać do wymieszanych składników suchych, następnie dodajemy bakalie. Blachę smarujemy dokładnie olejem kokosowym lub innym tłuszczem, formujemy kulki z ciasta i wykładamy na blachę, lekko je spłaszczając. Pieczemy maksymalnie 20 minut, aż ładnie się zarumienią.

Najlepsze ciasteczka dyniowe

Te ciasteczka są po prostu pyszne! Idealne na jesienne popołudnia z kawą lub aromatyczną herbatą. Podoba mi się też to, że można przemycić w nich dynię, która jest bardzo zdrowa (przeczytajcie tutaj jak bardzo). Nie mogę też nie wspomnieć o tym jak szybko się je robi. Połączenie składników i uformowanie kulek to jakieś 10 minut. Potem tylko wkładamy do piekarnika i czekamy.

Ciasteczka można trzymać zamkniętym pudełku przez około 10 dni. Ja preferuję mrożenie. Kiedy mam na nie ochotę, wyciągam je z zamrażalnika i za kilka minut mogę je już jeść.

Jeśli zdecydujecie się na ich zrobienie, koniecznie dajcie znać czy Wam smakowały!


Jeśli ten post okazał się dla Was wartościowy, proszę podzielcie się swoją opinią w komentarzu, dajcie łapkę w górę (Facebook) lub kliknijcie w serduszko (Instagram).

Podobne wpisy

Muffiny dyniowe z jabłkiem – własny przepis

Sernik dyniowy bez cukru

Marta

Hej! Nazywam się Marta i jestem tutaj, żeby podzielić się z Tobą moją miłością do gotowania, zdrowego stylu życia i sportu. Poza tym chciałabym zarazić Cię pozytywnym myśleniem i wiarą w to, że możesz wszystko! Prywatnie jestem mamą kilkumiesięcznej Jagódki i żoną swojego męża :). Zapraszam Cię do mojego fit świata!

Newsletter

Zachęcam do zapisania się na newsletter Pipilotki. Informacje o nowych wpisach prosto na Twoją skrzynkę!


Facebook
Instagram
  • Jesienne love Cudownie jest korzystajcie z piknej pogody Zagldajcie tehellip
  • W kocu natura pokazaa na co j sta To jesthellip
  • Cudowna jesie  W ten weekend postawiam na reset Odpoczywamhellip
  • Work work work Przynajmniej w miym otoczeniu Po porannej kawcehellip
  • Pepco I love you! W kocu nie bdzie problemu zehellip
  • Niedzielne pogaduchy z moim kochanym czowieczkiem  Ona daje mihellip
  • Takie cuda powstay dzisiaj w cukierence Pipilotki Oczywicie bez cukruhellip
  • Nowy strj i od razu 500 do motywacji Ale takhellip
  • Za takie kolory kocham jesie Dzisiaj by may jesienny shoppinghellip
Archiwum


X